Posts From admin

Polska eksportem stoi?

Przez wiele lat rodzimy eksport cechował się jedną znaczącą tendencją, a mianowicie: dotyczył wymiany handlowej wyłącznie z sąsiadem, a więc z krajami zza płota. I nietrudno się domyślić, że byli to przede wszystkim Niemcy. Eurostat w 2012 roku podał, że poza UE Polska eksportowała tylko 23,2 proc. swojej sprzedaży zagranicznej, co stanowiło jeden z najniższych wskaźników w całej UE (mniej eksportowały tylko 3 kraje: Słowacja, Luksemburg i Czechy). Przy czym

W budżecie unijnym również uwzględniona Polska

19 listopada br. Parlament Europejski uchwalił budżet na lata 2014-2020, w którym 105 mld euro przeznacza się dla Polski. To efekt wielomiesięcznych negocjacji. Pomimo polityki zaciskania pasa i mniejszych niż w poprzednich latach środków pieniężnych nasz kraj otrzyma o ok. 4,5 mld euro więcej niż w latach 2007-2013. Tym samym Polska stanie się największym beneficjentem funduszy unijnych. Łącznie przewidziano 105,8 mld euro (w tym na politykę spójności – 72,9 mld

Piwa, piwa dajcie!

Niestety, 2013 rok będzie mniej przyjazny dla browarnictwa. 2012, na pewno w dużej mierze za sprawą organizowanego u nas Euro obfitował w piwne rekordy – blisko 40 mln hektolitrów sprzedanego złocistego trunku. Tomasz Bławat z Carlsberg Polska przewiduje spadek o 2,5 proc. Wynik mógłby być jeszcze gorszy, gdyby nie piwa smakowe, a zwłaszcza radlery i shandy (piwa z lemoniadą). Mogą one stanowić duży potencjał i konkurencję dla innych alkoholi, jak

Polska TurboDymoMenem Europy

Według danych Eurostatu polski przemysł we wrześniu 2013 roku wzrósł o 5,6 proc. UE silniejsze wzrosty odnotowała tylko w Słowacji i Rumunii. To bardzo dobry znak dla polskiej gospodarki i znaczący objaw wychodzenia z kryzysu. Wrzesień to wartość zamówień za 101,6 mld zł, co jest najlepszym wynikiem w całej historii naszej gospodarki. Eksport może stać się więc siłą napędową. Zaistniała sytuacja w dużej mierze wynika też ze słabości Greków, Hiszpanów

Niskie ceny receptą na przyciągnięcie klientów

Według danych Nielsena bilans za III kwartał br. wygląda tak, że konsumenci masowo szturmują dyskonty, supermarkety odwiedzają chętniej, a hipermarkety coraz częściej omijają szerokim łukiem. Właściciele supermarketów mają powody, by odetchnąć z ulgą. W ostatnim kwartale sprzedaż u nich zwiększyła się bowiem średnio o 4,4 proc. w porównaniu z rokiem 2012. To dobra wiadomość dla wszystkich zarządzających w sieciach Tesco, Carrefour, E. Leclerc, Intermarche czy Polomarket, choć daleko jeszcze do

Sphinx franczyza

Branża gastronomiczna przeżywa w ostatnim czasie istne oblężenie pasjonatów, osób, które chcą wejść w ten biznes. To duże zaskoczenie dla analityków rynku, tym bardziej, że bycie kucharzem jeszcze parę lat temu nie było wcale modne. No, może tylko dla garstki absolwentów szkół gastronomiczno-hotelarskich lub prawdziwych miłośników gotowania. Od niedawna jednak można zaobserwować na rynku pewien wręcz trend, który każe przypuszczać, że w najbliższych latach coraz więcej ludzi będzie podejmować kroki

Przestój w szkołach nauki jazdy

Zmiana przepisów i utrudniony egzamin teoretyczny na Prawo Jazdy (kiedyś zdawany w 80-90 proc, od tego roku zdaje co 3 kursant) spowodował zmniejszenie liczby osób nie tylko podchodzących do egzaminów, ale w ogóle uczestniczących w kursach na Prawo Jazdy. Ośrodki egzaminacyjne opustoszały, a WORD-y zdecydowały się na redukcję etatów. Od stycznia br. zlikwidowano blisko 1160 szkół jazdy (jest ich 10 tys.). Większość prywatnych instruktorów jest zadowolona, jeśli ma kilku chętnych.

Depresja nie trzyma się fryzjera

Jak się okazuje, najbardziej zadowoloną z życia grupą zawodową w Polsce są fryzjerzy. Uważają tak zarówno oni sami, jak i prowadzone niezależnie badania. Czym się stresuje fryzjer? Chyba niczym. Autorzy Diagnozy społecznej 2013 wzięli pod lupę w sumie 54 zawody. Z badań tych wynika, że 67 proc. fryzjerów jest zadowolonych z życia i pracy. Nauczyciele akademiccy są na dzień dzisiejszy zadowoleni w 58 proc., specjaliści od marketingu – w 50

Wyzysk na zlecenie

Polska osiągnęła niechlubny rekord w proponowaniu najniższych stawek za godzinę pracy. W dodatku jako jeden z niewielu krajów nie mamy określonego minimum, więc w praktyce pracodawcy mogą oferować jeszcze mniej (wspomniany rekord padł w Trójmieście, gdzie szef w ochronie zaoferował komuś stawkę… 2,40 brutto/h). Jest to skandal i czysty wyzysk, jak podkreśla wielu, nawet w ławach sejmowych. Dla przykładu Grecja ma określone 4 euro za godzinę pracy, Niemcy – 6,50

Szwajcaria nie dla rozsądniejszych pensji prezesów

Pomysł był prosty i wydawać by się mogło całkiem uczciwy i fair wobec pracowników. Młodzi Socjaliści wpadli na pomysł, by pensje prezesów ograniczyć do 12-miesięcznego wynagrodzenia pracownika. Projekt legislacyjny nazwano 1:12 (rozwieszono nawet flagi z tym symbolem). W praktyce miałoby to wyglądać tak, że maksymalna roczna pensja szefa nie mogłaby przekroczyć 576 tys. franków (najniższy dochód miesięczny to ok. 4 tys. franków). Niestety, Szwajcarzy najwidoczniej nie mają nic przeciwko takiemu