Zadłużenie branży wyrobów metalowych wzrosło w ciągu ostatnich pięciu lat trzykrotnie do niemal 135 mln zł – wynika z danych Krajowego Rejestru Długów. Rekordzistą jest spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z Mazowsza, która ma do oddania kontrahentom 12,2 mln zł.

http://www.bankier.pl/

Jak powiedział PAP prezes Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej Adam Łącki, w Polsce branża wyrobów metalowych jest bardzo rozdrobniona, składa się głównie z małych firm specjalizujących się w wytwarzaniu konkretnych półfabrykatów, m.in. metalowych konstrukcji dla budownictwa oraz przemysłu (hale magazynowe, rolnicze, sportowe, komercyjne), cystern, drzwi, bram, żaluzji czy zawiasów. „Właśnie w rozdrobnieniu należy upatrywać przyczyn jej zadłużenia” – wskazał.

Dodał, że duże przedsiębiorstwa, będące odbiorcą komponentów, umieszczają małych dostawców na końcu „łańcucha pokarmowego” i płacą im w ostatniej kolejności, kiedy już rozliczą się z dużymi kooperantami z innych sektorów. „Niewiele zmienia tu fakt, że bez dostawy metalowych półfabrykatów realizacja kontraktów będzie zagrożona. Działa tu zasada +duży może więcej+. W efekcie tych zaległości branża metalowa nie płaci zobowiązań wobec własnych kontrahentów” – wyjaśnił.

W bazie danych KRD figuruje 3806 przedsiębiorstw z branży metalowej (bez hut oraz firm produkujących maszyny i urządzenia). Każde z nich ma do oddania średnio 35,3 tys. zł, a ich łączny dług wynosi prawie 135 mln zł – wyliczono. Jeszcze pięć lat temu było to 46,4 mln zł, a przeciętne zadłużenie wynosiło 21,8 tys. zł. W rejestrze widniało wtedy 2128 takich podmiotów.

Najwięcej zaległości w branży wyrobów metalowych (88,8 mln zł) mają przedsiębiorcy prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą. W bazie danych KRD widnieje 3143 takich dłużników. Z kolei spółki z ograniczoną odpowiedzialnością mają do oddania 38,2 mln zł. Do KRD wpisanych jest 546 takich podmiotów. Pozostała kwota długu rozkłada się m.in. na spółki akcyjne, spółki jawne i spółki komandytowe.

Z najnowszego badania „Portfel należności polskich przedsiębiorstw”, prowadzonego cyklicznie przez Krajowy Rejestr Długów i Konferencję Przedsiębiorstw Finansowych, wynika, że obecnie niemal 9 na 10 przedsiębiorstw przyznaje, że ma problem z regulowaniem zobowiązań przez kontrahentów.

„Firmy produkujące wyroby metalowe muszą sprostać popytowi rynkowemu, który bardzo szybko się zmienia, dostosowywać produkcję do coraz krótszych serii i zapewnić pełną sprzedaż mocno wyspecjalizowanych produktów. Przy takiej specyfice rynku powinny stanowczo reagować na brak zapłaty za swoją pracę, aby utrzymać płynność finansową i móc zdobywać kolejne zlecenia” – podkreślił Andrzej Kulik, ekspert programu Rzetelna Firma.

Najwięcej zaległości w branży wyrobów metalowych mają przedsiębiorstwa z Mazowsza. Są one winne kontrahentom 26,7 mln zł. Tuż za nimi, z długiem 18,9 mln zł, lokują się przedsiębiorstwa ze Śląska, a na trzecim – z Wielkopolski (12,1 mln zł).

Firmy z badanego sektora najwięcej do oddania mają tzw. wierzycielom wtórnym, którzy odkupują długi od banków, telekomów, firm leasingowych, faktoringowych. Branży zarządzania wierzytelnościami przedsiębiorstwa z tego sektora są winne ponad 44,3 mln zł.

Kolejne 11,8 mln zł to zobowiązania wobec banków, a 7,8 mln zł wobec firm leasingowych. Branża metalowa nie rozliczyła się także z firmami metalurgicznymi (wytwarzającymi, przetwarzającymi i sprzedającymi metal). Jest im winna 7,8 mln zł. Na liście wierzycieli jest też budownictwo, największy odbiorca wyrobów metalowych, które ma do odzyskania 6,9 mln zł.

Rekordowe zadłużenie ma spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z Mazowsza (12,2 mln zł). Na zapłatę od niej czeka 14 wierzycieli. Najwięcej zobowiązań, bo 11,7 mln zł, spółka ta ma wobec funduszy sekurytyzacyjnych, które odkupiły należności od pierwotnych wierzycieli. Nie zapłaciła również 306 tys. zł za dostawę prądu i ciepła, a także 56 tys. zł firmie ochroniarskiej. (PAP)

autor: Magdalena Jarco

maja/ drag/



źródło artykułu