W momencie gdy wszyscy przywódcy Unii Europejskiej dwoją się i troją nad znalezieniem sposobu jak ocalić strefę euro i przywrócić wzrost gospodarczy, Polska wciąż umacnia swoją pozycję najsilniej rozwijającej się unijnej gospodarki. W przeciwieństwie do innych, eurpejskich krajów, Polska nie zanotowała sygnałów recesji – stwierdza „Financial Times”. Niektórzy z ekspertów sądzą nawet, że w przypadku załamania strefy euro Polskę nie dotknęłaby recesja. W ostatniej prognozie KE przewidywała dla naszego kraju wzrost gospodarczy na poziomie 2,7 proc PKB – czyli najlepszy wynik w Unii. Na przestrzeni 3 lat Polska gospodarka odnotowała wzrost o 15,8 proc (PKB w całej UE skurczył się w tym czasie o 0,5 proc). Jednym z czynników odpowiedzialnych za nasz sukces jest to że Polacy pracują średnio więcej godzin rocznie niż np. Niemcy czy Francuzi (chociaż nie przekłada się to na efektywność).

Nie należy jednak popadać w zbyt duży optymizm. Polska nadal boryka się z problemem ograniczonych inwestycji w badania i rozwój oraz niski poziom kształcenia uczelnianego. Na szczęście różnice między Polską a zachodnią częścią Europy nieustannie się zmniejsza.