Rozwiązaniem mogłaby być odpowiednia zmiana formularza PIT-11.

Problem dotyczy sytuacji, gdy część dochodu jest opodatkowana, a część zwolniona z podatku na podstawie nowego art. 21 ust. 1 pkt 148 ustawy o PIT. Ma to miejsce zwłaszcza w tym roku, bo nowe zwolnienie weszło w życie dopiero od sierpnia 2019 r. W tym roku dotyczy przychodów do kwoty 35 636,67 zł (a od 2020 r. – 85 528 zł rocznie).

W PIT nie odlicza się składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne, których podstawę wymiaru stanowi przychód (dochód) wolny od podatku. Odliczenie przysługuje więc tylko do nadwyżki ponad kwotę zwolnioną z PIT (w tym roku ponad 35 636,67 zł).

Problem z ustaleniem, jaką część składek odliczyć (od dochodu opodatkowanego), a jakiej nie odliczyć, będą więc mieli podatnicy, którzy nie złożyli oświadczenia o niepobieraniu zaliczek (czyli nadal są im one potrącane). Również pracodawcy nie wiedzą, jak poprawnie wystawić takim pracownikom informacje o ich rozliczeniu.

Jak to wyodrębnić

Niewiele pomaga w tym zakresie odpowiedź Ministerstwa Finansów na pytanie DGP. Resort przypomina tylko, że dla prawidłowego obliczenia w zeznaniu rocznym podstawy opodatkowania oraz kwoty należnego podatku trzeba wyodrębnić składki, które przypadają na dochód zwolniony. Co więcej – podkreśla MF – płatnik musi stosować tę zasadę już w trakcie roku podatkowego, przy obliczaniu zaliczek na podatek.

Mechanizm odliczenia składek

Fragment uzasadnienia do projektu ustawy uchwalonej przez Sejm 4 lipca br. (Dz.U. 2019 poz. 1394):

„Z uwagi na to, że odliczeniu nie podlegają składki krajowe, których podstawę wymiaru stanowi przychód zwolniony, w przypadku gdy podatnik uzyska przychody np. w wysokości 60 000 zł, w tym zwolnione od podatku na podstawie art. 21 ust. 1 pkt 148 w wysokości 20 000 zł, globalna kwota zapłaconych przez podatnika składek na ubezpieczenia społeczne (obliczonych od 60 000 zł) będzie pomniejszana o:

kwotę składek obliczoną w wysokości: 20 000 zł x 13,71 proc. oraz odpowiednio

w przypadku składek na ubezpieczenie zdrowotne – o kwotę w wysokości: (20 000 zł minus składki na ubezpieczenia społeczne) x 7,75 proc.

Pomniejszenie to nie będzie mogło jednak być wyższe niż kwota faktycznie zapłaconych składek od przychodu objętego zwolnieniem na podstawie art. 21 ust. 1 pkt 148 ustawy PIT”.

Kwoty te znajdą następnie odzwierciedlenie w informacji PIT-11 sporządzonej przez płatnika – wskazuje ministerstwo. To na podstawie tej informacji podatnik będzie obliczał podatek w zeznaniu rocznym.

Taką odpowiedzią MF zaskoczony jest Grzegorz Ogórek, menedżer w dziale prawno-podatkowym PwC. Jego zdaniem jest ona oderwana od praktyki. W jego przekonaniu młody podatnik nie będzie w stanie sam rozliczyć PIT za 2019 r., jeżeli nie dostanie szczegółowej informacji, jaką część składek ZUS może odliczyć.

– Nie będzie w stanie jej wyodrębnić, zwłaszcza że wynagrodzenie może zawierać elementy, które podlegają składkowaniu, ale nie odprowadza się od nich PIT – zwraca uwagę ekspert. Zauważa również, że resort finansów nie mówi nic w swojej odpowiedzi o planowanej zmianie PIT-11, a tylko to – zdaniem eksperta – pozwoliłoby podatnikom otrzymać właściwe informacje.

Niewykluczone więc, że pracodawcy na własną rękę będą generować dla swoich pracowników informacje z dokładnym wyliczeniem, która część składek dotyczy dochodu zwolnionego.

Kilku pracodawców

Ten sam problem może być w sytuacji, gdy pracownik ma dwóch lub więcej pracodawców. Każdy płatnik bowiem stosuje limit zwolnienia (w tym roku – 35 636,67 zł) tylko w odniesieniu do wynagrodzenia, które sam wypłaca. W efekcie podatnik zatrudniony u kilku płatników może w trakcie roku wykorzystać zwolnienie wielokrotnie. Potem, przy rozliczeniu rocznym, będzie musiał zwrócić fiskusowi nadwyżkę ponad przysługujący roczny limit ulgi. Zwracaliśmy na to uwagę w artykule „Można się kredytować dzięki uldze dla młodych” (DGP nr 172/2019).

W takiej sytuacji znów powstaje problem – jak ustalić, która część składek na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne nie podlega odliczeniu od dochodu i podatku (ze względu na brak opodatkowania przychodu).

Grzegorz Ogórek tłumaczy to na przykładzie rozliczenia za 2019 r., gdy młody pracownik będzie mógł skorzystać ze zwolnienia przysługującego do kwoty 35 636,67 zł. Jeśli taka osoba będzie mieć dwóch pracodawców, to obaj będą odprowadzać składki, ale nie zaliczki na PIT.

– Jeżeli pracownik zarobi u obu pracodawców w sumie np. 100 tys. zł, to w rozliczeniu za 2019 r. będzie nie tylko musiał od nadwyżki ponad 35 636,67 zł odprowadzić podatek, ale też będzie miał problem, jaką część składki odliczyć od dochodu podatkowanego – twierdzi ekspert.

Trzeba proporcjonalnie

Ministerstwo Finansów odpowiada następująco: „W większości sytuacji, nawet w przypadku gdy „pracownik ma dwóch pracodawców”, kwota składek niepodlegających odliczeniu będzie odpowiadała sumie składek społecznych/zdrowotnych, których podstawę wymiaru stanowił przychód ze źródeł podlegających zwolnieniu, uzyskany w okresie od 1 sierpnia do 31 grudnia 2019 r.”.

I dodaje, że do przychodów z pracy będzie miał zastosowanie mechanizm wskazany w uzasadnieniu do projektu ustawy (druk sejmowy nr 3551), którą Sejm uchwalił 4 lipca br. (Dz.U. 2019 poz. 1394).

MF radzi więc, żeby w takim przypadku zastosować proporcję (patrz ramka). 

Ekspert odpowie na pytania czytelników

Czytelników DGP, którzy mają wątpliwości dotyczące zwolnienia z PIT dla młodych, zachęcamy do przesyłania pytań na adres: pit26@infor.pl



źródło artykułu